Nocni Łowcy, książki i Poznań!

Od pewnego czasu na Twitterze i Facebooku pisałam o tym, jak nie mogę doczekać się nadchodzącego II Ogólnopolskiego Zlotu Nocnych Łowców w Poznaniu. Na Instagramie wylądowało kilka zdjęć z przygotowań - stos książek Cassandry Clare i ja jako Tessa Gray. Bilet zakupiłam już w styczniu, a przez osiem miesięcy pracowałam nad strojem. Już w dniu zakupu biletu na Zlot wiedziałam, że nie pójdę przebrana za Nocnego Łowcę. Takie zloty fanów nie są często organizowane, dlatego trzeba 1) bawić się, 2) wyróżnić się, 3) mieć jak najlepsze wspomnienia. Po II Ogólnopolskim Zlocie Nocnych Łowców moje akumulatory szczęścia załadowane są do pełna.

1. Witajcie, Nocni Łowcy!

Na Zlot wybrałam się z moją parabatai i jej koleżanką. Dwie minuty przed planowaną zbiórką pod Targami Poznańskimi widziałyśmy nadchodzących, wymalowanych i ubranych na czarno Nocnych Łowców. Już wtedy poczułam jakąś niesamowitą więź z nimi. Zebrałam

Źródło: zdjęcie własne
fałdy ciężkiej spódnicy, wyszłam z moimi dziewczętami z samochodu i dołączyłyśmy do ogromnej grupy fanów Cassandry Clare, Darów anioła i Diabelskich maszyn.
Przy sprawdzaniu biletów każdy uczestnik dostawał paczkę startową. Były w niej: długopis z napisem "Świat Nocnych Łowców", plakat z zagranicznymi okładkami (ja otrzymałam z Mechaniczną księżniczką. Nawet nie wiecie, jak się cieszyłam), plan Zlotu, przypinka z runą, identyfikator ze wstążką (mój team, Herondale, miał granatową) oraz upominek od Portalu Book Geek w postaci karty Mojego osobistego doradcy książkowego i cudownej zakładki.
Przywitanie przez organizatorki wypadło naprawdę świetnie. Każda z nich została przedstawiona i mieliśmy również okazję dowiedzieć się, jak powstała idea Zlotu Nocnych Łowców. Sala wypełniona po brzegi przez ponad 210 osób, pierwsze chichoty, śmiechy i ta wspaniała jedność. Właśnie to uczucie było najlepsze.

2. Wyjęci z książki 

Od lewej: Isabelle, Jem, Jessamine, Tessa, Magnus
Na konkurs na najlepszy cosplay czekałam niedługo, bo zaraz po oficjalnym rozpoczęciu organizatorki poprosiły wszystkich przebranych uczestników o wyjście z sali i ustawienie się w kolejce. Konkurs nosił nazwę Zagubieni w szafie Isabelle. Jak już wcześniej wspomniałam przebrałam się za Tessę z Diabelskich maszyn, ale jakże Tessa mogła wystąpić bez swojego mężczyzny? W rolę Jema wcieliła się moja ukochana zakręcona znajoma Megan. Od długiego czasu zdawałyśmy sobie nawzajem relację z procesu tworzenia naszych kreacji. Nieskromnie przyznam, że nasze stroje i wkroczenie na salę w parze odniosły sukces. Wyrazy wzruszenia, które przeszły między uczestnikami na nasz widok chyba na zawsze pozostaną w moich wspomnieniach. Oprócz tego mogłyśmy poznać wspaniałą Jessamine, Isabelle, dwóch Magnusów, Aleca, Cordelię, Cichego Brata, Charlotte, Henry'ego i groźnego demona Yanluo. Wyniki również zostały szybko ogłoszone. Nie mogłam uwierzyć, że Jem i ja zostaliśmy wyróżnieni razem z kilkoma innymi uczestnikami! Za cosplay otrzymałam koszulkę z motywem z Miasta niebiańskiego ognia (zdjęcie na samym dole).

3. Czas zacząć zabawę

Każdy uczestnik należał do jakiegoś teamu - Morgenstern, Lightwood, Herondale, Fairchild i Carstairs. Po konkursie na cosplay nadszedł czas na kolejne, m.in. Z jakiej książki
Źródło: Facebook
wypadłem
?, Wbij na imprezę do Magnusa, Ruszaj się jak Jace Herondale, Jak dobrze znasz swojego przeciwnika czy Nocni Łowcy, w czerni papierze toaletowym wyglądacie lepiej niż wdowy mumie naszych wrogów od 1234 2014. Konkursy były naprawdę świetne, lecz niestety uczestnicy nie szanowali się nawzajem rozmawiając, wychodząc i chichocząc. Organizatorki robiły, co tylko mogły. Konkursy były warte uwagi, ale postawa niektórych rozgadanych Nocnych Łowców była naprawdę nie na miejscu. 




4. Book Geek, biżuteria, podpisy, zdjęcia i kąpiel w spaghetii 

Źródło: zdjęcie własne
Nie spodziewałam się, że strój Tessy i Jema zrobi taki szał na Zlocie. Nie spodziewałam się również tego, że będę pozować do tylu zdjęć z cudownymi Nocnymi Łowcami. Rozpoczęło się zbieranie podpisów, robienie zdjęć i pyszny obiad, czyli... spaghetti! Fani książek Clare wiedzą dlaczego :) Mój bilet na Zlot jest cały w podpisach, a grono znajomych na Facebooku powiększyło się o nowych Nocnych Łowców.
Ponad to na Zlocie mogłam porozmawiać z cudowną Kerach z Book Geek. Wymieniłyśmy się swoimi podpisami na zakładkach, opiniami o książkach, czytelnictwie i bibliotekach. Takie spotkanie było dla mnie wielkim zaskoczeniem! Oprócz tego na Zlocie pojawiła się tematyczna biżuteria. Nabyłam piękną bransoletkę z napisem "Blogger", a tę śliczną, żółtą otrzymałam od mojego cosplayowego Jema. 

5. Zakończenie

Moim marzeniem było założenie XIX-wiecznego stroju. Dzięki zlotowi przez blisko 7 godzin
Źródło: Facebook
mogłam nie tylko paradować w starej bluzce, butach i ciężkiej spódnicy (z pięcioma metrami tiulu pod spodem), ale również być Tessą, poznać Nocnych Łowców, oglądać wspaniałe kreacje i czuć jedność z 210-oma uczestnikami Zlotu. Nagrody były naprawdę świetne, konkursy ciekawe i wszystko dobrze zorganizowane. Czasami chaos nie pozwalał na skupieniu się, ale dzięki interwencjom mentorek teamów uczestnicy uspokajali się chociaż na chwilę. Organizatorki darzę wielkim szacunkiem za zorganizowanie Zlotu, ponieważ nie jest to taka tam zabawa czy proste wynajęcie sali i zwołanie fanów Cassandry Clare. To poważna sprawa.

Oczywiście tłum młodych ludzi przebranych i pomalowanych wzbudził ciekawość przechodniów, którzy robili nam zdjęcia, a wracanie do wynajętego na ten czas mieszkania w stroju Tessy również należało do dobrej zabawy.

Tessa i Isabelle (zdjęcie własne)
Od lewej: Alec, Magnus, Tessa, Jem (zdjęcie własne)
 
Zlotowi przebierańcy (źródło: Facebook)


6. Poznań... Piękny Poznań.
O 12:00 na poznańskim rynku. Źródło: zdjęcie własne

Chociaż jestem oddana mojemu miastu (a kocham Kraków) Poznań skradł moje serce. Jest po prostu piękny, kolorowy, stary i śliczny. Mogłabym tam mieszkać. W związku z przyjazdem do Poznania pierwszy raz od dwóch lat spotkałam się z moją znajomą (która mieszka niedaleko), a o 12:00 miałam okazję obejrzeć słynne poznańskie koziołki. W dodatku spotkałam tam Nocne Łowczynie! To był piękny weekend z cudownymi ludźmi. Mieszkanie w kamienicy z 1936 roku to moje kolejne, spełnione marzenie. Ten weekend był idealnym zwieńczeniem wakacji. II Ogólnopolski Zlot Nocnych Łowców udowodnił, że w Darach anioła i Diabelskich maszynach tkwi ogromna siła :)

Od lewej: plan Zlotu, zakładka Zlotu, przypinka z runą, zakładki i przypinka od bookgeek.pl, identyfikator, bilet i długopisy.

Yeah, I survived!

 

16 komentarzy do “Nocni Łowcy, książki i Poznań! ”

  1. Ja z całej serii znam tylko "Miasto kości", ale mam zamiar to nadrobić. Diabelskie maszyny również :) Tak czy inaczej zazdroszczę takiego przeżycia, bo wrażenia na pewno niezapomniane!

    OdpowiedzUsuń
  2. To świetnie, że się dobrze bawiłaś! Szkoda tylko, że niektórzy przeszkadzali swoim zachowaniem innym uczestnikom :/
    Wyglądałaś cudownie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że są takie zloty. Widać, że uczestnicy postarali się o stroje, a organizatorki o to, aby to wszystko dobrze wypadło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie dla mnie, bo Miasto kości w moim odczuciu to nope nope nope, ale na pewno musiało być super, jeśli się panią Clare lubi. ale wiesz, na Targach będzie jeszcze fajniej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ Ci zazdroszczę! Sama chciałam się wybrać, ale to było dla mnie za daleko... I świetna z Ciebie Tessa! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne stroje, widać, że Zlot się udał.
    PS Brakuje mi Jace'a :<

    OdpowiedzUsuń
  7. Za rok muszę tam być! Cudowna impreza, żałowałam, że w tym roku nie zakupiłam biletu. Świetny strój, Twój i reszty uczestników. :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ Ci zazdroszczę! :3 mam nadzieję, że impreza będzie organizowana regularnie, bo chciałam się tam wybrać w przyszłym roku :) Śliczna koszulka, skradła moje serce <3

    OdpowiedzUsuń
  9. To musi być świetna sprawa! Zazdroszczę koszulki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie należę do fandomu Nocnych Łowców, ale i tak lubię być na wszelkich takich spotkaniach. Szkoda tylko, że Poznań jest ode mnie całkiem daleko... Patrząc na zdjęcia, mogę stwierdzić, że fajnie, że poznałaś nowych ludzi i widać po każdym jego pozytywne nastawienie. :)
    Pozdrawiam, Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widać świetnie się bawiłaś :) cudne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam wszystko od Kasandry Clare

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeczytałam wszystko od Kasandry Clare

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za komentarz pozostawiony pod tym postem. Śmiało wyraź swoje zdanie - jeśli moja recenzja/artykuł są do bani, napisz. Powiedz, co Ci się nie podoba, co robię źle, a ja nad tym popracuję.
Uprzedzam - jeśli chcesz napisać tylko "super, świetna recenzja", podaruj sobie. Wolę mieć mniej komentarzy, a rozbudowanych i odnoszących się do treści, niż mnóstwo z kilkoma pozytywnymi słowami.
Dziękuję!