Konkurs wiosenny

Zgodnie z obietnicą organizuję wiosenny konkurs. Zasady są bardzo proste. Myślę, że nagroda spodoba się Wam :) Zanim przeczytacie zadanie konkursowe, proszę abyście zapoznali się z Regulaminem :)

Regulamin
  • Organizatorem konkursu jestem ja, autorka bloga Zanim Zajdzie Słońce, oraz Wydawnictwo Literackie;
  • Konkurs trwa od dnia dzisiejszego, tj. 7 maja 2013, do 14 maja 2013 (23:59). Na podanie odpowiedzi macie równy tydzień. Zgłoszenia wysyłane po upływie terminu nie będą brane pod uwagę;
  • W konkursie udział brać mogą tylko osoby mieszkające na terenie Polski. Nie wysyłam nagrody za granicę!;
  • Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do trzech dni od jego zakończenia (15-17.05)
  • Na zadanie konkursowe proszę odpowiedzieć pod tym postem;
  • W razie złamania któregoś punktu Regulaminu praca będzie zdyskwalifikowana;
  • Zwycięzca zostanie poinformowany poprzez e-mail. Do trzech dni od otrzymania wiadomości musi podać mi swój adres, na który przyjdzie nagroda. W przeciwnym razie wyłonię innego laureata;
  • Osoby posiadające bloga proszę o umieszczenie baneru konkursowego (podany niżej);
  • W komentarzu pod odpowiedzią na pytanie konkursowe proszę podać swój e-mail oraz pseudonim (w przypadku osób Anonimowych) 

Zadanie konkursowe

Szesnastoletnia Adelice Lewys zawsze była wyjątkowa.
Gdy rodzice odkrywają, że ich córka ma niezwykły dar, dar kształtowania rzeczywistości, uczą ją, jak go ukrywać. Nie chcą, by trafiła do tajemniczej Gildii, szkolącej utalentowane dziewczęta - totalitarnej organizacji o ogromnych wpływach. Gildia rządzi światem. Decyduje o tym, co ludzie jedzą, gdzie mieszkają, jak liczne mają potomstwo, a nawet kiedy wybije ich ostatnia godzina.

Gdybyście byli na miejscu Adelice - mogli należeć do grupy wpływowych Prządek Gildii oraz mieć w rękach władzę i moc - zdecydowalibyście się ukrywać swój dar, czy z chęcią dołączylibyście do totalitarnej organizacji? 
Swoją odpowiedź uzasadnijcie w 4-7 zdaniach.

Nagroda


Przędza Gennifer Albin, Wydawnictwo Literackie 2013

Baner konkursowy

  


             Powodzenia!

29 komentarzy do “Konkurs wiosenny”

  1. o, chętnie wezmę udział :)

    na miejscu Adelice dołączyłabym do Gildii. jestem bowiem typem człowieka, który lubi, gdy jest o nim głośno i lubi być ważny, ale nienawidzi decyzji. na szczęście jako Prządka nie musiałabym rządzić, kierowano by mną. niektórzy mogą uważać, że Gildia manipulowałaby mną, ale nic z tych rzeczy. ja nie dałabym sobie w kaszę dmuchać, oj nie. gdyby przyszła taka potrzeba, z godnością i podniesioną głową opuściłabym Gildię, aby odprawiając pokutę za złe postępowanie ze mną cierpiała bez mojego wyjątkowego daru :D

    email: 5ever.believe@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie biorę udziału, gdyż mam książkę, która jest nagrodą :)
    Życzę zatem powodzenia wszystkim innym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wezmę udział.

    Odpowiedź :
    Rękami i nogami broniłbym się żeby nie trafić do takiej Gildii. Otóż bardzo bym się bała, że ze względu na mój dar mogli by chcieć mi coś zrobić, albo wykorzystać. Wolałabym żeby moja życie toczyło się tak jak dawniej, zanim odkryłabym ten dar. Owszem, czasami bym go wykorzystywała, ale wyłącznie do dobrych celów, np. żeby dostać piątkę z matmy :)

    email : patixa098@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Za konkurs serdecznie podziękuję, gdyż po primo - książka raczej nie wpadłaby w moje (?)smaki literackie(?) O_o, a po drugo - nie mogę się za nic zdecydować co bym zrobił na miejscu Adelice :D.

    Ale, żeby nie było to tamto, to zamieszczam u siebie banerek konkursowy i życzę wszystkim uczestnikom powodzenia :)!

    Miłego dnia!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężko odpowiedź na to pytanie, ponieważ zrobiłabym to i to. Gdybym jednak musiała wybrać zdecydowałabym się trafić do Gildii. Powoli bym wszystkich do siebie przekonywała aby mi ufali, a później - trach! - stałabym się najpotężniejszą przędzarką(?) i zaczęła zmieniać zasady tam panujące. Zmieniła bym świat, w którym bym rządziła. Oczywiście na lepsze i zapewniła swoim przyjaciołom i rodzinie najlepsze warunki.

    E-mail: asia.bolly@wp.pl
    Banerek wstawiony na bloga. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biorę udział:)
    Odpowiedź: Nie!Nie!Nie! Puszczać mnie! Zostawcie mnie!... To bym krzyczała, kiedy by mnie zabierali. Może chcieli by mnie wykorzystać do jakiś swoich planów, a ja nic nie będę mogła zrobić. Wolałabym to ukryć i nikomu nie mówić sekretu. Używałabym jej(czasem) potajemnie, żeby życie było mi miłe...
    e-mail: zkudlinska@gmail.com
    baner na blogu: alezaczytan.blogspot.com, w zakładce konkursy

    OdpowiedzUsuń
  8. O ale konkurs *_* O taką książkę warto powalczyć, nie ma to tamto ;)
    Jasne, że biorę udział!
    shadow-sol@wp.pl
    Banerek u wstawię u siebie:)

    Miałabym predyspozycje, więc na pewno bym dołączyła. A co! Niech wiedzą, że mają w swoich szeregach tak wspaniałą osóbkę jak ja (wiem, skromność przede wszystkim). Nie dałabym sobie jednak w kaszę dmuchać i nie podporządkowałabym im się wbrew mej woli. Jeśli ktoś z nich chciałby mnie skrzywdzić, poznałby moją czarną stronę mocy! Po co tłamsić w sobie taki dar, skoro może komuś pomóc?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż mnie ręce świerzbią, żeby odpowiedzieć na to pytanie. A jak już odpowiadam, to niech stracę (XD) i wezmę udział w konkursie. Żal odpowiedzieć, a się nie zgłosić... :3

    Nie dołączyłabym do organizacji. Jestem typem osoby, która nie lubi być ustawiana po kątach, a zakładam, że Gildia nie zostawiłaby mi wolnej ręki w działaniu. Bez sensu byłoby dobrowolne wstąpienie do organizacji, a potem robienie problemów, bo nie zgadzałabym się z decyzją "tych z góry". Ponadto, z pobudek czysto egoistycznych, nie chciałabym się dzielić swoimi umiejętnościami i wolałabym korzystać z nich wedle własnego widzimisię. Innymi słowy, chciałabym być panią sama dla siebie, nawet, gdyby to oznaczało ukrywanie się. Władza i moc są fajne..., ale myślę, że to kwestia priorytetów.

    E-mail: l.lirit@vp.pl (ewentualny kontakt na ten adres, jeżeli można).

    ~Lirit (nie chciało mi się logować XD)

    OdpowiedzUsuń
  10. Do czego ludzi skłania ta nauka? Dobre pytanie...
    A więc biorę udział.


    Na miejscu Adelice na samym początku próbowałbym się dowiedzieć coś więcej o Gildii. Każda informacja, nawet drobnostka jest w tym momencie na wagę złota. Nie powinno wkraczać się nigdzie w ciemno.Wyobrażam sobie jak wkraczam w szeregi Gildii, a ona ma na mnie tak wielki wpływ i z chęcią mną steruję, że z łatwością zabijam niewinnych mieszkańców. Przecież decyzja członków Gildii jest najważniejsza! Zaś członek - członkowi nie równy. Nie wierzę, iż w owym miejscu nie panuje zasada hierarchii. Gdyby organizacja okazała się mieć zły wpływ na obywateli wolałbym ukrywać swój dar, aby nie czynić nikomu krzywdy.

    Powinienem zostać zdyskwalifikowany za jedno nadprogramowe zdanie...

    E-mail: masochista.98@o2.pl

    ~ Hell

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już mam tą książkę, ale życzę pozostałym powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie biorę udziału, ale pozostałym życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Biorę udział. Jednocześnie życzę powodzenia innym, bo jakby nie było trzeba grać fair. Wstyd by było nie wziąć udziału, jeżeli poluje się na książkę od jakiegoś czasu. No więc zapraszam do przeczytania (zapewne) nudnej wypowiedzi, pt. „Co zrobiłabym na miejscu Adelice?”

    Oczywiście ciężko jest odpowiedzieć na takie pytanie, bo można mówić różne rzeczy a zrobić coś innego. Ale gdybym to ja miała wybór (na szczęście nie muszę podejmować takich decyzji) nie chciałabym dołączyć do Gildii. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta i, można powiedzieć, banalna: nienawidzę, gdy ktoś narzuca mi to co mam zrobić i, gdy ktoś mnie kontroluję. Lubię mieć wybór i wpływ na swoje życie. Fakt, faktem popełniam błędy, ale to są moje błędy i one uczą mnie odpowiedzialności, podejmowania, według mnie, właściwych decyzji. Dołączyłabym do Gildii tylko wtedy gdyby moim bliskim groziłoby jakiekolwiek niebezpieczeństwo ze strony władających światem, ponieważ aby chronić rodzinę i przyjaciół jestem gotowa zrobić wszystko.

    Ufff... udało mi się coś wypocić xD Mam nadzieję, że nie jest to aż takie złe :3
    E- mail: carriexx@wp.pl
    Aaa i baner jest już u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem najważniejsza w życiu jest miłość, wiara i wolność, a Gildia okrutnie i całkowicie bezprawnie bawi się w Boga sterując ludźmi jak marionetkami i dodatkowo pozbawiając ich prawa do decydowania w tych najważniejszych kwestiach. Mimo to zdecydowałabym się jednak na ten odważny krok i wstąpiła w szeregi znienawidzonej organizacji. Jednak nie bez powodu i nie bez przygotowania. Starałabym przede wszystkim nie wybijać się tam z tłumu innych Prządek i ostrożnie, nie wzbudzając podejrzeń werbowałabym do tajnej organizacji te, które podobnie jak ja nie zgadzają się na poczynania Gildii. Małymi kroczkami i podstępami osłabiałybyśmy ją a gdy byłybyśmy wystarczająco silne wykorzystałybyśmy swoją połączoną moc by zniszczyć Gildię od środka. Ktoś mógłby zadać pytanie dlaczego chciałabym tak bardzo ryzykować, być może nawet narażać własne i cudze życie. Odpowiedź jest banalnie prosta: ktoś musi stawić czoło tyranowi by przestał nękać bezbronnych ludzi, ktoś musi dać im wiarę, że jeszcze może być lepiej, bo człowiek ma tylko jedno życie i trzeba walczyć o to, by mógł sam zadecydować jak je przeżyje, bo nikt inny nie ma do tego prawa.

    patrycja.kuchta.uK@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdybym była na miejscu Adelice odkryłabym swój dar żeby choronić siebie siebie i swoja rodzine. Rodzina jest wszystkim co mam, jest dla mnie najważniejsza i byłabym gotowa ukrywać swój dar właśnie dla niej. Po kryjomy obserwowałabym jak rozwija się sytuacja w Gildi i gdyby ona przesadziła w imie ojczyzny i honoru odkryłabym swój dar i kształtowałabym tą rzeczywistość. Wtedy też nie dałabym się manipulować Gildi, gdyby trzeba było to jakoś wydostałabym się z Gildi.
    mail: cukiereczek13xd@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Biorę udział! :)
    e-mail: shetani11@gmail.com

    Dołączyłabym do Gildii bez dwóch zdań, a to dlatego, że zawsze chciałam należeć do takiej magicznej organizacji, która jest wpływowa i ma wyrobiony prestiż. Poza tym myślę, że ludzie z Gildii pomogliby mi się odnaleźć, uczyliby mnie panować nad moim darem, a kto wie, może naprawdę staliby się moją rodziną. Coś w stylu "Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!". No i nie ukrywajmy, że zawsze lepiej żyć wśród ludzi, którzy Cię rozumieją i borykają się z tym samym, co Ty, niż z ludźmi, którzy nie mają pojęcia, co czujesz.

    OdpowiedzUsuń
  17. O, podoba mi się ten konkurs i chętnie wezmę w nim udział, w końcu będę miała jakieś wytchnienie po dzisiejszej maturze. ;D

    O totalitaryzmie wiem jedno, jest w stanie stłamsić wiele słabych charakterów, ale silnym jednostkom jest w stanie ułatwić drogę do olbrzymiej kariery, a że ja reprezentuję ten drugi typ ludzi z pewnością dołączyłabym do Gildii. Kształciłabym się tam bardzo pilnie, studiowałabym różne wielkie księgi, pojawiałabym się na wszystkich zajęciach i chłonęłabym każde słowo nauczycieli. Z każdym dniem rozwijałabym swój dar i poznawałabym możliwości, jakie mi daje, aż do momentu, gdy stałabym się tak silna, że mogłabym radzić sobie ze wszystkim samodzielnie. I wtedy przejęłabym władzę, a cały świat znajdowałby się pod moją kontrolą. ;D

    asiunia34@poczta.onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdybym miała taki dar, dlaczego miałabym go nie rozwijać? Ukrywając się nie wykorzystałabym swojego potencjału, a jedynie podporządkowała się rządzącej światem Gildi i wiodła ciężkie życie bez większych perspektyw. Dołączyłabym więc z chęcią do Gildii i ciężko pracowała, by osiągnąć władzę i rozwinąć maksymalnie swoją moc, dołączyć do grona najpotężniejszych i wpływowych. A mając swobodę działania starałabym się odkryć tajne plany Gildii i sekrety jej kierownictwa, których znajomość pomogłaby mi w zorganizowaniu ruchu oporu oraz zniesieniu totalitaryzmu :)

    elen231096@interia.pl
    Super konkurs :3

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, naprawdę super konkurs. Zarówno świetne pytanie konkursowe, które wymaga pomyślenia nad odpowiedzią jak i rewelacyjna nagroda :) Już od jakiegoś czasu szukam "Przędzy", tak więc nie mogłam sie nie zgłosić :D

    E-mail: Patiopea@interia.pl
    Banner: już jest w zakładce konkursy :)

    Moja odpowiedź na pytanie konkursowe:
    Gdybym miała wybierać między dołączeniem do Prządek Gwardii, a ukrywaniem swojego daru, wybrałabym to drugie. Nie chciałabym byc podporządkowana innym, tylko wolna. Już same widmo, że ktoś wykorzystywałby mnie i mój talent do złych celów, jak na przykład rządenie światem, napawa mnie wstrętem. Dlatego nie tylko starałabym się swoje umiejętności jak najlepiej ukryć, ale także uczyłabym się nimi kierować, żeby być w stanie się bronić przed tą organizacją i nigdy jej nie ulec.

    No cóż, nie pozostaje mi nic innego niż trzymać kciuki, a reszcie uczestników życze powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgłoszę się z przyjemnością, gdyż jest o co walczyć :D
    alex1624@interia.pl

    Ufam w to, że moja chęć pomocy dla ludzi jest duża. Lecz co byłoby za pięć, dziesięć lat po pobycie w Gildii? Czy nie miałabym dość ludzi, czy nie stałabym się w jakimś stopniu zła. Nie, nie potrafiłabym kontrolować w żadnym stopniu życia innych. To tak jakby zabawić się w Boga, jeśli nie myślę o świecie Adelice – to po prostu bluźniercze. Nie mogłabym dołączyć do Gildii, kiedy sama mam poglądy o wolności i wolnym wyborze. Ciężko byłoby mi być osobą, która kieruje bezwładnymi marionetkami.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgłaszam się :)
    hiboouu@gmail.com

    Gdybym była na miejscu Adelice nie wstąpiłabym do Gilidii. Nie chciałabym żeby moim życiem kierowały inne osoby. Sama starałabym się nauczyć korzystać ze swoich mocy. Życie pod nadzorem wykończyłoby mnie i jak sądzę moją moc. Wolałabym być wolnym ptakiem niż zamkniętym w klatce o ciasnych prętach i spoglądających na Ciebie oczach.

    OdpowiedzUsuń
  22. Email: julia321998@gmail.com
    Banner: in-corner-with-book.blogspot.com (pasek boczny i zakładka konkursy)

    Na początku wydawało mi się, że odpowiedź na to pytanie będzie prosta - nie chciałabym dołączać do Gildii. Jednak po dłuższych przemyśleniach dochodzę do wniosku, że to jest trochę bardziej skomplikowane. Argumentem przemawiającym najgłośniej za ukrywaniem daru byłoby to, że nie lubię decydować o czyimś losie. W codziennym życiu mam problem z podejmowaniem decyzji, jeśli dotyczą one nie tylko mnie, ale jeszcze kogoś, nie ważne, czy znajomego, czy obcego. Jeśli na moich barkach spoczywałby taki ciężar pewnie nie wytrzymałabym długo psychicznie. Kolejnym argumentem jest fakt, że nie chciałabym, by ktoś mną rządził, wykorzystywał mnie do swoich celów, niekoniecznie dobrych. Chyba nikt nie lubi być wykorzystywanym... Jednak jak już mówiłam, sprawa nie jest tak prosta, jak się wydaje. Załóżmy, że ktoś chce nas wykorzystać do swoich (złych) celów. Pewnie wszyscy znają powiedzenie "Przyjaciół trzymaj blisko, wrogów jeszcze bliżej". No właśnie. Pewnie to byłby jeden i prawdopodobnie jedyny argument przemawiający za dołączeniem do organizacji. Być może będąc tam byłaby jakaś, nawet malutka szansa, że uda nam się przechytrzyć owego kogoś. Ale, ale... To samo można by było zrobić z ukrycia, gdzie nikt nie podejrzewałby Twojego istnienia. Tak więc po tych przydługich rozważaniach (przepraszam, zawsze się rozpisuję...) mogę uznać, że zdecydowanie ukrywałabym mój dar, gdybym takowy miała. Wydaje mi się to lepszym wyjściem.

    Pozdrawiam :) Julia K.

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedź jest trudna myślę, że wolałabym pozostać w cieniu. Władza jest kusząca, choć ja osobiście nie mam ani zdolności, ani zakusów do posiadania władzy. Jest też zarazem niebezpieczna, bo jak już się ją ma to chce się jej więcej i więcej, i przychodzi taki moment, że nigdy nie ma się jej dość. Jednak jak w życiu nie mogę napisać, że w stu procentach podjęła bym taką decyzję, bo przecież mogło by się zdarzyć i tak, że sytuacja zmusiła by mnie do wstąpienia do Gildii? A pewnych zdarzeń czy decyzji nie da się przewidzieć...

    Email: ostapowicz.k@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie raczej bym nie wstąpiła do Gildii. Wielkie organizację mają to do siebie, że przytłaczając jednostki, liczy się tylko ogólny cel. Stawia się dobro innych ponad własne. To jak wielka masa ludzi podążających rano do pracy w ciemnych strojach.. chyba wolałabym być jedynym kolorowym ptakiem. Tym bardziej, że nie ma nic powiedziane, że będąc samotnym strzelcem nie można mieć władzy, prawda?

    Email: szeptywyobrazni@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdecydowanie bym ukrywała swój dar, ponieważ jeśli ktoś by się o tym dowiedział to by mógł ode mnie wymagać, żebym zrobiła coś co by było niezgodne z moim sumieniem i obowiązującymi normami albo jakieś przestępstwo. Ludzie jeśli zauważą, że ktoś ma możliwości do czegoś i talent to koniecznie ich to interesuje i chcą tą osobę sobie podporządkować. Jestem świadoma, że gdybym wstąpiła do organizacji to mogłabym zrobić bardzo dużo dobrego dla ludzi, ale jednocześnie mogłabym doprowadzić do krzywdy innych... Mojego daru bym używała tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. gdyby chodziło o bezpieczeństwo rodziny i przyjaciół.


    email: ilonka.kotek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgłaszam się, banerek wisi w zakładce "konkursy". :)

    Nie jestem zwolenniczką totalitarnych organizacji i drażni mnie, że jej członkowie mają władzę nad innymi ludźmi oraz są przekonani, że ona im się należy; zatem, gdybym była na miejscu Adelice, przystąpiłabym do Gildii. Zdziwieni? Już tłumaczę. Otóż, więcej dobra mogłabym zdziałać rozwijając posiadany dar i działając tuż pod nosem organizacji, która zapewne nie spodziewałaby się sprzeciwu wewnątrz swoich członków. Gdybym ćwiczyła swoją umiejętność kształtowania rzeczywistości, potajemnie mogłabym pomagać ludziom, w których losy miałabym ingerować. W dodatku Gildia nie wiedziałaby, że szkoli i wychowuje swojego wroga. Jak to się mówi, "najciemniej pod latarnią". ;)

    Ruczek, pati_sb@o2.pl

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za komentarz pozostawiony pod tym postem. Śmiało wyraź swoje zdanie - jeśli moja recenzja/artykuł są do bani, napisz. Powiedz, co Ci się nie podoba, co robię źle, a ja nad tym popracuję.
Uprzedzam - jeśli chcesz napisać tylko "super, świetna recenzja", podaruj sobie. Wolę mieć mniej komentarzy, a rozbudowanych i odnoszących się do treści, niż mnóstwo z kilkoma pozytywnymi słowami.
Dziękuję!